Do Pana Prezydenta Pawła Rabieja

Do Pana Prezydenta Pawła Rabieja

Szanowny Panie!

Rozumiem, że pan, Panie Prezydencie Paweł Rabiej, nie zamierza przeprosić za przypisywania prowokacyjnych zamiarów spontanicznej akcji Tęczowe Disco? Widzę natomiast, że Pan polubił tweet o treści „Tęczowe Disco w dniu katolickiego święta? Po co?”. To takie platformerskie…

Chciałbym zatem poinformować Pana, że nie żyjemy w państwie wyznaniowym, lecz demokratycznym i osoby LGBTQ mogą demonstrować gdzie chcą i kiedy chcą, o ile nie łamią prawa. Teza, że akcje środowisk LGBTQ w święta katolickie to „prowokacja” jest tezą paranoiczną. Chciałbym również przekazać Panu, że jako gej dał się Pan zastraszyć katotalibom. Ich nie interesują moje uczucia, kiedy nazywają mnie zboczeńcem albo zarazą. Mnie nie interesuje ich homofobiczna paranoja, że obraża ich grupa tańczących osób LGBT w katolickie święto.

Akcja pod Pałacem Prezydenckim była bezpośrednią reakcją na obrzydliwą mowę nienawiści Dudy. Panu się wydaje, że jak się pochowamy po domach, to zmniejszy się prawicowo-katolicka homofobia. Otóż jako socjolog oświadczam Panu: to brednie. Homofobia to nie tylko „obrzydzenie” do osób LGBTQ. To także dążenie do wyeliminowania tej społeczności z życia publicznego albo poprzez „leczenie” (albo równie skuteczne egzorcyzmy), albo przynajmniej poprzez zmuszenie do życia w ukryciu.

Niektóre osoby LGBTQ internalizują taką postawę. Uwewnętrzniona homofobia to postawa lękowa, która akceptuje całkowite lub częściowe (np. w święta) wykluczenie osób LGBT z przestrzeni publicznej. Zgadza się na to, że hetero-większość ma prawo limitować widzialność osób LGBTQ. Pan, Panie Prezydencie, jest niestety przykładem takiej internalizacji.

Ani obecność osób rudych, ani obecność osób niebieskookich, ani obecność osób czarnoskórych, ani obecność osób wyznających islam, ani obecność osób LGBTQ w przestrzeni publicznej nie jest nigdy prowokacją. Nawet w katolickie święto. Kto tego nie rozumie, nie rozumie demokracji.

Żydzi nie „prowokują” antysemityzmu, osoby kolorowe nie „prowokują” rasizmu, osoby wierzące w Allaha nie „prowokują” islamofobii, osoby LGBTQ nie „prowokują” homofobii. Ofiary nie „prowokują” do nienawiści i przemocy. Sprawacami przemocy są ci, którzy nienawidzą.

I dlatego, Panie Prezydencie, akcja widzialności osób LGBTQ w proteście przeciw słowom Dudy o tym, że zmusi te osoby do niewidzialności, odbierze im prawo do walki o swoje prawa i zakaże uczenia tolerancji – otóż taka akcja jest nie tylko właściwa, ale też niezbędna.

Nie sądzę, żeby wielu katolików „obrażał” widok tańczących osób LGBTQ w katolickie święto, bo nie był to protest przeciw temu świętu. A gdyby nawet – to jest demokracja. Stał się Pan, niestety, mimowolnym rzecznikiem tych najbardziej homofobicznych katolików. Dziwne, prawda?

Serdecznie pozdrawiam! Jacek Kochanowski