Obronimy Konwencję Antyprzemocową

Mój ulubieniec, tak zwany* wiceminister sprawiedliwości Wójcik machając rękami nieomal wykrzyczał dogmat płaskoziemców, że nie ma czegoś takiego, jak płeć kulturowa (gender). 🤣🤣🤣

Proszę Państwa: na szczęście żaden minister na całym świetnie nie decyduje o prawdach nauki. To, że kobiety w Polsce często niszą sukienki i spódnice, a faceci raczej nie, nie jest uwarunkowane genami, ale jest po prostu przyjętym zwyczajem. I to jest ten cały gender, boleśnie rzecz upraszczając.

To, że przemoc domowa dotyka przede wszystkim kobiet, to też nie wynika z biologii, ale złych obyczajów.

Ani przez jeden moment nie wierzę, że ekipa Ziobry naprawdę uważa, iż #KonwencjaStambulska jest niebezpieczna. Po raz kolejny kobiety stają się ofiarami cynicznej gry politycznej, w której chodzi o to, ilu ministrów będzie miał Ziobro. To obrzydliwe.

Niestety w związku z tym obawiam się, że żadna racjonalna dyskusja z płaskoziemcami, cynicznymi graczami politycznymi od Ziobry w sprawie Konwencji Antyprzemocowej nie ma sensu. Tylko siła sprzeciwu społecznego może ich powstrzymać. Jesienią będzie gorąco.

Przemoc domowa, której ofiarą są kobiety i dzieci, to ogromny, wstydliwie skrywany problem Polski, w walce z którym pomagać ma KonwencjaStambulska. Jeśli sam_a nie jesteś ofiarą takiej przemocy (seksualnej, fizycznej, psychicznej), to na pewno znasz kogoś, kto jest taką ofiarą.

Trzymajmy się, oni kiedyś odejdą. Jesienią będziemy musiały i musieli wyjść na ulicę i pokazać, że walka z przemocą wobec kobiet, do której zobowiązuje nas KonwencjaStambulska to dla nas kwestia fundamentalna. A tymczasem pamietajmy o wsparciu ofiar przemocy w naszym otoczeniu.

Polecam: Niebieska Linia

———-

*jeśli oni mówią o „tak zwanej” praworządności, to ja ich będę nazywał „tak zwanymi” posłami, ministrami itp.