Queer i gender studies w Polsce

Dla odmiany pozytywnie: kiedy zaczynałem swoją karierę naukową wszystkie książki po polsku ze wszystkich dziedzin, które pozytywnie prezentowały homoseksualność zajmowały połowę półki. A teraz?

Teraz nie jestem w stanie przeczytać wszystkich prac naukowych ze wszystkich dziedzin, które wychodzą po polsku i zajmują się tym problemem w sposób naukowy i wolny od ideologii. A co dopiero zmieścić je w swojej domowej bibliotece.

Gender studies, a także queer studies wyrosły na ważną dziedzinę życia naukowego w Polsce. A perspektywa płciowej i seksualnej nienormatywności jest obecna we wszystkich dyscyplinach nauk humanistycznych, społecznych, prawnych, medycznych itp. Pandemia bardzo przeszkodziła w organizacji życia naukowego (konferencje, sympozja, wykłady gościnne itp.), ale i tak dzieje się bardzo wiele.

Teraz rzeczywiście wygląda na to, że polska demokracja i polski dyskurs publiczny upadł do poziomu, którego się nie spodziewaliśmy. Ale umówmy się – także ta „pandemia” kiedyś przeminie. Kiedy czytam książki o początkach demokracji w krajach Europy (np. w Hiszpanii przed Franco, w odrodzonych Włoszech i Niemczech okresu weimarskiego), to widać tak bardzo dużo wzlotów i potem katastrofalnych upadków. Ale po nich przychodziło odrodzenie. Zawsze. Wszędzie.

To, że młode naukowczynie i młodzi naukowcy widzą sens w poświeceniu swojej kariery naukowej w dzisiejszej, osuwającej się w neofaszyzm, Polsce takiej tematyce jak płciowa i seksualna nienormatywność, analiza społecznych, kulturowych, prawnych czy ekonomicznych wymiarów segregacji płciowej i segregacji seksualnej, to wszystko daje mi nadzieję, że rzeczywiście – jak czytałem ostatnio w „Dużym Formacie” – młodzi urządzą Polskę na nowo. Lepszą, bo taką, gdzie będzie więcej wolności, równości i współczucia.

I dlatego bądźmy dobrej myśli.