Homofob ministrem edukacji i nauki?

Jestem ciekawy, w jaki sposób minister edukacji i nauki Czarnek zamierza złamać autonomię uniwersytetu i zapobiec wykładaniu przeze mnie queer studies. Wejdzie policja na zajęcia? Czy osobiście Czarnek? A może wezwie rektora na dywanik i pogrozi paluszkiem?

Mam dla posła Czarnka fatalną wiadomość: uniwersytety poradziły sobie z narzucaniem ideologii w czasach PRL, poradzą sobie i z narzucaniem ideologii nienawiści PiSu. Uczelnie nie staną się folwarkiem człowieka z homofobiczną obsesją, potrafimy bronić swojej niezależności. Obronimy autonomię uniwersytecką i przed panem Czarnków
i przed innymi hunwejbinami homofobicznej i antykobiecej konkwisty. Dlatego 15/10 rozpoczyna się mój kurs „Socjologia queer”. Wykład z ćwiczeniami. Zapraszam pana posła. Może się wiele nauczyć.

Uczymy gender studies między innymi po to, by zapobiegać dyskryminowaniu kobiet, usprawiedliwianiu przemocy wobec nich. Uczymy po to, by studentki i studenci zrozumieli, że to nie biologia robi z mężczyzny przemocowca, a z kobiety ofiarę, a złe wzorce kulturowe płci. I to się nie podoba PiS.

Uczymy queer studies po to, by osoby homo-, biseksualne, transseksualne i inne osoby nienormatywne płciowo/seksualnie przestały być ofiarami przemocy werbalnej i fizycznej, byśmy rozumieli, że norma seksuologiczna obejmuje więcej płciowych/seksualnych identyfikacji i zachowań, niż sądziliśmy.

Inicjację (homo)seksualną przeżyłem w wieku 11 lat (z chłopakiem rok starszym). Nie wiem, co bym zrobił, gdybym w Dzienniku Telewizyjnym usłyszał to, co gadają takie potwory, jak Czarnek. Jak dziecko ma sobie poradzić z taką mową nienawiści i dehumanizacją? Dziś dowiedzieliśmy się o kolejnej tragedii – samobójstwie zaszczutego z motywów homofobicznych dziecka. Ile dzieci jeszcze ma zginąć, bo PiS i ziobryści postawili na zoologiczną homofobię jako strategię polityczną?