Apel do Rektora UW: proszę szanować honor naszej Uczelni

Przepraszam, że piszę dopiero teraz, ale moja mama jest bardzo chora i jestem nieco oderwany od bieżących wydarzeń.

Prezydent Andrzej Duda powiedział w czasie kampanii wyborczej, że nie jestem człowiekiem. Że jestem „ideologią”, którą należy zwalczać. To jest język dehumanizacji, to jest język, który ma ukrywać nienawiść, pogardę i przemoc. Być może wyborcy i wyborczynie PiS nie zaakceptowaliby komunikatu wygłoszonego wprost, że lesbijki, geje, osoby biseksualne i transpłciowe to wrogowie Polski. Być może wyborcy i wyborczynie PiS nie zaakceptowaliby języka nazistowskiego wymierzonego nie w Żydów, a w nas, w osoby nieheteroseksualne i transpłciowe. Dlatego rządzący wymyślili, że walczą z ideologią. Ale to kłamstwo, przykrywka, hipokryzja.

Andrzej Duda i Jarosław Kaczyński uznali, że utrwalą swoją władzę poprzez wskazanie na mnie i moich przyjaciół LGBTQ jako na wrogów. Mianowanie skrajnie homofobicznego posła na stanowisko ministra edukacji i nauki potwierdza: ta władza wybrała język i praktyki neofaszystowskie i neonazistowskie dla utrwalenia swojej władzy. „Ci ludzie nie są ludźmi”, powiedział Andrzej Duda. „Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym”, powiedział nowy minister nauki.

Rektor mojego Uniwersytetu uznał, że goszczenie prezydenta, który łamie Konstytucję i który wypowiada takie treści pod moim adresem będzie zaszczytem dla UW. To jest zaszczyt dokładnie taki, jak wprowadzenie numerus clausus dla Żydów w latach trzydziestych minionego wieku.

Nie czeka nas, osób LGBT, nic dobrego ani ze strony takich władz państwa, ani ze strony takiego rektora. Ale byliśmy, jesteśmy i będziemy. Lesbijki, geje, osoby biseksualne, transpłciowe, queerowe i wszystkie osoby nienormatywne płciowo i seksualne: jesteśmy osobami, które studiują na UW i jesteśmy osobami, które pracują na UW. Co więcej, wiem, że mamy w społeczności osób na UW wielu przyjaciół, którzy wierzą w równość, w prawa człowieka, którzy wiedzą, że nienawiść i budowanie kategorii ludzi wykluczonych prowadzi do neofaszystowskich wizji rządów rasy panów: tych „normalnych”.

Nie poddamy się. Duda, Czarnek i Nowak to epizod w historii Uniwersytetu Warszawskiego. Uniwersytet to szkoła demokracji, wzajemnego szacunku, różnorodności, dialogu. W Dudę i Czarnka nie wierzę. Apeluję do rektora Nowaka: niech Pan nie flirtuje z władzą gardzącą prawami człowieka. Niech Pan opowie się jednoznacznie za godnością i prawami osób LGBTQ+. Niech Pan nie przedkłada krótkoterminowych zysków finansowych dla UW z długoterminową hańbą, jaką sprowadzi Pan na naszą Uczelnię ignorując homofobię tej władzy.

Kiedyś chodziło o Żydów. Wydawało się być może ówczesnemu rektorowi, że warto poświęcić mniejszość na rzecz finansowego zysku całej Uczelni. Rektor ów przeszedł do historii jako kolaborant antysemickiej władzy. Dziś władza obłąkanego człowieka, do niedawna „szeregowego posła”, usiłuje zbijać kapitał polityczny na nienawiści wobec nas, osób LGBTQ. Uniwersytet Warszawski zasługuje na rektora, który przeciwstawi się tej nienawiści. Proszę nas nie zawieść. Proszę nie znieważać honoru naszego Uniwersytetu.