Dyktatura w Polsce udowodniona

Przyznanie azylu politycznego Rafałowi Gawłowi przez sąd w Norwegii jest dla mnie (dla mnie, podkreślam to, bo być może ktoś się jeszcze łudzi) taką kropką po zdaniu: „Polska jest państwem autorytarnym i niedemokratycznym”.

A chodzi mi o treść uzasadnienia przyznania azylu. Sąd norweski, jak pisze Rafał, przyznał azyl na podstawie trzech przesłanek (skracam i dodaję swoje):

  • braku pewności co do rzetelności procesu i sprawiedliwości wyroków wydawanych przez polskie sądy;
  • akceptowanie przez polskie władze działaności skrajnie prawicowych (wg mnie faszystowskich) organizacji i (ich) bojówek
  • udokumentowane akty prześladowania konkretnego obywatela przez władze lub na polecenie władz.

Sąd Norwegii, państwa niewątpliwie demokratycznego, potwierdza zatem moje przypuszczenia, że Polska władza centralna może próbować mnie, Jacka Kochanowskiego, próbować zaszczuć przy pomocy aparatu policyjno-prokuratorskiego, może nie reagować na akty przemocy (werbalnej i fizycznej) wobec mnie, może wreszcie doprowadzić do wydania wobec mnie niesprawiedliwego wyroku (wykorzystując polityczne naciski na sędziów).

Demokracja?