Hunowie szaleją w TVP

Składamy sobie życzenia. Chciałbym zatem zespołowi „dziennikarskiemu” TVP w ogólności, a Wiadomości w szczególności życzyć, by ta cała nienawiść, którą głoszą, propagują, w której się z rozkoszą taplają, żeby uderzyła ona w nich kiedyś w jednym akcie moralnej samoświadomości.

Jeśli istnieje jakikolwiek bóg albo bogini, jeśli Natura albo Wszechżycie, jeśli cokolwiek lub ktokolwiek ma taką moc, by sprawić, że kiedyś z przerażeniem zrozumieją, co robili, jestem w stanie w tej intencji codziennie modlić się czy tez medytować.

Pozostając zaś sceptycznym co do mocy nadprzyrodzonych ateistą pozostaje mi patrzeć na to wszystko jako na lekcję o upadku człowieka, dziennikarstwa, polityki, demokracji, społeczeństwa i państwa.

Bo „oni” nie wzięli się znikąd. To ludzie w demokratycznym zaślepieniu i politycznym szale „ich” (głównie „jego”) wybrali. Zaślepieniu, bo przecież otwarcie głosili pogardę dla demokracji i zademonstrowali ją w latach 2005-2007. Szale, bo polityka jako dziedzina budowania wspólnego dobra ustąpić miała miejsce polityce jako budowaniu powszechnej nienawiści. To także zapowiadali.

Potem, co gorsza, wybrali drugi raz. Różne mieli motywacje, ale „tylko PiS daje pieniądze” słychać najczęściej i ja bym tej wstydliwej, w jakimś sensie hańbiącej polskie społeczeństwo prawdy proponował nie przemilczać. Jest bardzo źle i wolałbym namysł nad tym, jak temu zaradzić, niż traktowanie tego czasu jako „dziury w historii”, o której najlepiej zapomnieć.

Polityka „letniej wody z kranu”, w sumie może nawet rozsądna w ugruntowanych demokracjach, w Polsce właściwie pozbawionej demokratycznych tradycji okazała się nieodpowiedzialna i doprowadziła do ruiny państwa. Oparta była na kłamstwie „sukcesu transformacji” i kłamstwie „sukcesu demokracji”. Platforma Obywatelska ponosi odpowiedzialność za to, co nastąpiło w wyniku upadku ich rządów. Także polityczkom i politykom tej formacji oraz ich sojusznikom życzę błysku samoświadomości, także moralnej. I samorozwiązania. Albo przynajmniej spuszczenia głowy w pokorze.

Emocje są naturalnym elementem wyrażania swoich poglądów i tylko idiotyczna wiara w jakiś wypreparowany z cielesności „rozum” może prowadzić do pogardy dla ludzi, którzy swoje emocje wyrażają. Zawzyczaj, kiedy dowiaduję się o kolejnej erupcji propagandy TVP jestem wściekły, czemu niejednokrotnie daję upust w postach. Ale dziś czuję się jak żona Lota, która obejrzała się i ujrzała upadek Sodomy i Gomory.

Czasem czymś oczywistym jest wściekłość, która wyrasta z bólu. Czasem jednak bycie świadkiem tego, co dzieje się dziś w Polsce, na przykład w niegdyś publicznej telewizji, polega w trwaniu w milczeniu osłupienia. To można aż tak…? To można aż tak.