Zawracanie Wisły… O antynaukowych barbarzyńcach: Bosakach, Jakich i Rydzykach.

Miotają się neofaszyści, nacjonaliści, ziobrzyści, bosakowcy i rydzykownicy. Stoją u ujścia Wisły i wiadrami z powrotem wodę do Krakowa chcą przelewać. Tupią, krzyczą, odpalają race, robią groźne miny…

A Wisła sobie płynie jak płynęła. Gender studies tak na świecie, jak i w Polsce to już nie trzy profesorki zamknięte w „pokoiku na wieży”. Nie ma dyscypliny humanistycznej (nie rozumiem, dlaczego wyodrębniono dyscypliny społeczne: one nie są humanistyczne?), w której wątek kulturowego warunkowania płci nie byłby podejmowany. Antropologia, socjologia, filozofia, kulturoznawstwo, językoznawstwo, etnologia, badania regionalne, studia miejskie, nauki polityczne, wiedza o mediach itp. itd. – wszędzie tam gender, czyli płeć kulturowa jest zmiennikiem uwzględnianych badaniach empirycznych i analizach teoretycznych. Podobnie jest z badaniami queer, czyli badaniami nad seksualną nienormatywnością: która dyscyplina humanistyczna nie zajmuje się tą problematyką?

Czarnek z ks. Oko, Jaki z plejadą naukowców z Akademii Rydzyka nic nie poradzą: rozwój myśli naukowej jest niepowstrzymany, a studentki i studenci chcą wiedzy najbardziej aktualnej i najbardziej rzetelnej. A moralny oburz?

Pewna profesorka w czasie mojego kolokwium habilitacyjnego szepnęła do ucha sąsiadce: „Moim zdaniem to, co on pisze, jest niemoralne. Ale to mój światopogląd. Natomiast to jest niewątpliwie rzetelna nauka.”

A jest to bardzo prawicowa pani profesor.

Bierzcie przykład, Czarnki czy Oko. Słuchajcie, nacjonalistyczni barbarzyńcy. Ile byście się wiadrami nie namachali, ile byście nie krzyczeli: Wisła będzie płynąć jak płynęła: zgodnie z prawami nauki.