Aborcja na życzenie? Tak!

W Polsce mieszkają ludzie, którzy uważają, że murola czy zygota to człowiek. Że zarodek wysysany przez medyczne urządzenie krzyczy z rozpaczy. Uważam, że tego rodzaju pogląd jest skrajnie absurdalny, ale szanuję ten pogląd i prawo osób wyznających katolicyzm do NIE wykonywania zabiegów aborcji.

Jestem socjologiem i muszę powiedzieć, że rozmiar podziemia aborcyjnego w Polsce szacowny ostrożnie na 100 000 aborcji rocznie oznacza, że religia katolicka ma niewielki wpływ na zachowania nominalnych katolików. I bardzo dobrze.

Z punktu widzenia naukowo-racjonalnego problem „początku człowieka” jest kulturowy i rozstrzygnięty dawno temu przez fakt, że świętujemy dzień urodzin, a nie dzień poczęcia. Wprawdzie nie rozumiem, dlaczego katolicy to akceptuję, ale to nie moja sprawa.

Fakt jest taki: w Polsce DOMINUJĄ osoby, które uważają, że aborcja to zabieg medyczny, że kobiety mają do niego prawo, a wprowadzenie do systemy prawnego niemal całkowitego zakazu aborcji jest przejawem instalowania w Polsce katotalibanu czyli katolickiego systemu fundamentalizmu religijnego.

Bardzo się cieszę, że rozumieją to młodzi ludzie wypisujący się z „lekcji religii”, czyli z odbywającym się pod sztandarem państwa lekcji fanatyzmu religijnego, gdzie „uczy się”, że homoseksualizm to zboczenie, a masturbacja prowadzi do zaburzeń.

Ci młodzi ludzie rozumieją również, że abortowany zarodek nie krzyczy z bólu, ponieważ nie ma jeszcze systemu nerwowego. Katolickie kłamstwa na szczęście przestają kogokolwiek obchodzić.

Mamy hiperkatolicką (rzekomo) władze autorytarną, pacyfikującą przy pomocy policji legalne zgromadzeni. To oczywiste, że szef policji i jego wojewódzcy i miejscy podkomendni odpowiedzą za przemoc.

Ale na szczęście wszyscy to bezprawie widzą, widzi to szczególnie młode pokolenie, które nie da się kupić za 500+. Tak, znaczna część wyborców PiS zwyczajnie dała się kupić i jest w stanie, dla własnej finansowej wygody, zaakceptować i państwową, systemową homofobię i fanatyczne prawa przeciw aborcji. Owszem. III RP zdradziła tych ludzi i do pewnego stopni ich rozumiem. Wiem też, że nie są żadnymi homofobami i jak wszyscy opowiadają się za aborcja. Państwo PiS ustawiło nas przeciw sobie, ale możemy się porozumieć i walczyć razem.

Tak, aborcja jest zabiegiem, który powinien być podejmowany na podstawie decyzji kobiety. Natomiast obecny stan prawny jest barbarzyńską próbą skazania kobiet na tortury, czego czego sprawcami mogą być tylko bydlaki. Niemoralne bydlaki.

Na szczęście Nadchodzi Wiosna. A wraz z nią nowa nadzieja na Polskę naszych marzeń. Przetrwamy. I Polska znowu będzie przykładem demokracji, sprawiedliwości ekonomicznej i praw człowieka. Wierzę w to.