Sąd zwrócił do prokuratury oskarżenie przeciw Szymonowi Niemcowi i Mariuszowi Wrzesińskiemu. Nie wykazano znamion obrazy uczuć religijnych

Dziś jest bardzo dobry dzień. Sąd zwrócił do prokuratury oskarżenie Szymon Niemiec i Mariusz Wrzesiński o bluźnierstwo (=naruszenie wiadomych uczuć) podczas celebrowanej przez Szymona mszy przy okazji Parady Równości w 2019 r. Przy okazji sąd zmiażdżył postępowanie przygotowawcze prokuratury oraz merytoryczną wartość oskarżenia. W uzasadnieniu sąd zawarł wskazówki, jak należy interpretować przepis o zakazie bluźnierstwa i jakie warunki muszą być spełnione, by dany czyn spełniał znamiona „obrazy uczuć”

💐 czyn musi obrazić konkretne osoby, które muszą to zeznać w prokuraturze (pod zawiadomieniem przeciw Szymonowi podpisało się 140 osób, ale prokuratura ich nie przesłuchała, co teraz musi zrobić)

💐 sąd pisze „„Przez skutek w postaci „obrazy uczuć religijnych” należy rozumieć reakcję emocjonalną danej osoby związaną z poniżającym zachowaniem wobec przedmiotu, znaku, symbolu, osoby będącej nośnikiem wartości religijnych, której może towarzyszyć poczucie naruszenia godności, uczucie zawstydzenia,
zażenowania, smutku. Obrazą uczuć religijnych będzie negatywna reakcja wykraczająca poza samą negatywną ocenę danego poglądu, wypowiedzi odniesionej do przedmiotu czci religijnej. Należy przy tym ocenić, czy negatywna reakcja emocjonalna związana jest z wartościami o charakterze religijnym
(transcendentnym).” Jak zatem widać, trzeba bardzo drobiazgowo ustalić, czy reakcja spełnia cechy „obrazy religijnej” czy jest tylko wyrazem braku akceptacji dla danego poglądu.

💐 po drugie prokuratura nie ustaliła, czy Szymon i Mariusz działali z inwencją poniżenia oraz czy czynności liturgiczne były sprawowane w sposób „uwłaczający”, a co najważniejsze: czy celebransi reprezentowali związek wyznaniowy (w tym przypadku Zjednoczony Ekumeniczny Kościół Katolicki, który jest oficjalnie zarejestrowany w Anglii), w związku z czym czy msza była sprawowana zgodnie z księgami liturgicznymi ZEKK itp.

💐 Co ważne: powołany biegły (w przypadku tej sprawy) reprezentował Kościół katolicki i powoływał się na nauczanie KK na temat liturgii sprawowanych poza tym Kościołem. Sąd wskazał, że biegły nie był zatem bezstronny.

💐 No i ważne: „Tak więc jeśli nabożeństwo z 8 czerwca 2019r. rzeczywiście zostało odprawione przez kapłanów Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego zgodnie z liturgią tego kościoła, a żadna ustawa nie zakazuje działalności tego Kościoła i odprawiania publicznie nabożeństw w tym obrządku, zachowanie takie, jako stanowiące realizację konstytucyjnego prawa do wolności wyznania i religii, nie może wypełniać znamion przestępstwa z art. 196 kk, nawet jeśli budzi to u członków innego kościoła reakcję emocjonalną”.

Znakomita argumentacja, oparta na orzeczeniach SN oraz komentarzach do Kodeksu Karnego. NIE MA zatem automatyzmu polegającego na tym, że katolicy (zwykle katoliccy fundamentaliści czyli katotaliby, wrzeszczą, że obraza, to to ich „uraza” może być zobowiązującą w jakikolwiek sposób interpretacją czynu. Amen!