Czekając na czwartą noc inwazji (felietony z czasów wojny II)

Grafika przygotowana przez MSZ Ukrainy. Kraje na granatowo wyraziły jednoznaczne poparcie dla napadniętego kraju, kraje na czarno poparły Putina (Białoruś, Iran, Kuba, Wenezuela, Nikaragua). Bladoniebieskie to te „neutralne”.

Przed nami czwarta noc, najniebezpieczniejsza pora w czasie inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Rada Bezpieczeństwa ONZ zapowiedziała specjalną, pilną sesję „w związku z możliwymi wydarzeniami w Ukrainie w ciągu następnych 24 godzin”. (NEXTA)

Bez wiedzy służb specjalnych można się spodziewać, że noc będzie ciężka. Putin i nieoczekiwanie także Łukaszence usuwa się grunt spod nóg. Postępuje w ogromnym tempie proces nakładania sankcji przez UE, Niemcy wycofały się oporu przed SWIFT-ban, niebo nad prawie całą Europą jest dla Rosji zamknięta. Czekamy tylko na Norwegię, Hiszpanię i Portugalię. Nawet Szwajcaria zapowiedziała możliwość zamrożenia środków rosyjskich polityków i oligarchów.

Rano obudziłyśmy się i z ulgą przeczytaliśmy, że Kijów się broni. A potem wielkie, masowe demonstracje – także w Polsce – poparcia, właściwie na całym świecie (zob. infografika przygotowana przez MSZ Ukrainy). 84 państwa świata w ten lub inny sposób wyraziły poparcie! W ONZ są 193 państwa. Nawet Ameryka Południowa jest bardzo na bieżąco, choć to daleki dla nich konflikt. Japonia zapowiedziała, że wprowadzi dla Rosji takie same sankcje, jak UE. Itp. Itd. I te olbrzymie demonstracje. Kompletna klęska propagandy Putina.

Nie przekonał nawet swoich obywateli. W Moskwie i Petersburgu protesty przeciw inwazji tłumiła policja. Protesty miały miejsce także w dalekiej Syberii i innych regionach, republikach i terytoriach Federacji. Terror policyjny nie zadziałał, podobnie jak w Białorusi, gdzie satrapa rok temu bezwzględnie pacyfikował protesty przeciw sfałszowanym wyborom. To jest dopiero odwaga: demonstrować nie obawiając się, czy zostanę aresztowany czy pobita, ale mając pewność, że tak się stanie. Ach, ileż podobieństw z polską satrapią…

I teraz, nie wiadomo, co przyniesie noc, ale pomarzmy: Łukaszenka i Putin trafiają do więzienia. Białoruś i Rosja z pomocą instytucji międzynarodowych rozpoczynają proces demokratyzacji. Wolna Ukraina odzyskuje Krym i „republiki” Donbasu. Rozpoczyna się przyspieszony proces wejścia do NATO i UE.

„Ukraińska wiosna” rozlewa się na Europę i swiat. Czeczenia odzyskuje niepodległość, Kadyrow zamknięty w obozie koncentracyjnym, które tworzył dla gejów. Wolność i demokratyzacja Gruzji. Ponowna próba rewolucji w Kazachstanie tym razem jest sukcesem. W Polsce i na Węgrzech obaleni zostają autokraci. Powstania w Afganistanie i Iranie (ten ostatni kraj poparł Putina).

Tak wiele byłoby możliwie, gdyby zniknąć dwóch ponurych dyktatorów, którzy swoimi machinacjami, szczególnie Putin, doprowadzili tak wiele społeczeństw do cierpienia i biedy.

Pozwoliłem sobie marzyć, ponieważ zachęcił do tego sam prezydent Zełenski. Rosjanie strącili samolot ukraiński, który się nazywa „Marzenie”. Zełenski skomentował to: „Straciliśmy stare marzenie, a teraz zaczynamy budować nowe”.

Z obawą czekam na to, co przyniesie noc. Ale wierzę w Ukrainę, w Europę, w lepsze jutro.