5 dzień (felietony z czasów wojny III)

Piąty dzień.

Wczoraj było o marzeniach, zatem wróćmy dziś do rzeczywistości.

Putin już przegrał. Cały świat jest zmobilizowany. Naprawdę cały, oczywiście poza krajami, które same mają „kłopot” z demokracją. Putina, poza Łukaszenką, poparł Iran i trzy kraje Ameryki Łacińskiej: Wenezuela, Nikaragua i Kuba. W UE tylko Orban (odmówił przewożenia przez Węgry uzbrojenia dla Ukrainy, zatem Polska będzie centrum logistycznym, o Polsce za chwilę). Cieniutko powiedzieć to za mało powiedzieć. Toteż Putin wygląda, jak wygląda. Niektórzy mówią, że jak Hitler przez zejściem do bunkra. Ja nie wiem.

Takiej mobilizacji całego świata przeciwko jednemu człowiekowi, jednemu satrapie nie było nigdy w historii. Nie będzie zatem tak, że Putin zdobędzie Kijów i w ramach „rozmów pokojowych” zaproponuje rozbiór Ukrainy. Przecież to by oznaczało zgodę na powstanie całkowicie izolowanego od świata, ale uzbrojonego w broń jądrową imperium w stylu Korei Północnej! Tylko zajmującego pół globu! Naprawdę na to nikt nie pójdzie. To wiem.

To zaangażowanie, uzbrojenie Ukrainy, to gwarancja tego, że Putin prędzej czy później padnie. Budzi się rosyjskie społeczeństwo, pojawiają się bunty w armii, wszyscy ci oligarchowie, którzy inwestowali w Putina, robiąc jednocześnie interesy na całym świecie po prostu stracą majątek. Putin słusznie się boi najbliższych byłych współpracowników. On to dobrze wie.

Stawianie pytania, czy w celu odsunięcia Putina Zachód zaatakuje Rosję jest w tym momencie bezzasadne. Musiałby się przyznać do klęski, wycofać się z Ukrainy, ładnie przeprosić i jeszcze zapłacić gigantyczne odszkodowania. Zrobi coś takiego? On? Który niedźwiedzie poskramiał gołymi rękami? Po 22 latach władzy absolutnej? Chyba wiemy?

A Polska, cóż. Mamy zabawną sytuację. Andrzej Duda, prezydent, który podpisywał wszystkie ustawy niszczące polską demokrację i system prawny, nagle będzie wprowadzał Ukrainę do UE! Morawiecki tez nagle prodemokratyczny bohater! Dlaczego?

Bo kończy się także Kaczyński, a upadek Putina i Łukaszenki przywieje wiosnę odnowy ze wschodu i zmiecie także europejskich satrapów. W to wierzę.

Najsilniejsze satrapie powstają tam, gdzie jest splot: psychopata z ego rozdętym w stopniu patologicznym + religa, która psychopatę popiera i ogłasza posłańcem jakiegoś boga + bezwględnie wierna armia (Hiszpania, Ameryka Łacińska, Iran, to także przypadek Birmy, o Afganistanie nie wspomę). Gdyby oddać pełnię władzy w państwie biskupom, mielibyśmy teokratyczny zamordyzm w tydzień. To wiem z całą pewnością.

Wracając do związku po przejściach Kaczyński-Ziobro, jak sądzicie, jak się teraz czują? Cała walka z cholernym dyktatem UE, która powinna dawać kasę i nie kłapać dziobem, poszła na marne. Społeczeństwo polskie jest prounijne, co widać. Jest prodemokratyczne, co widać. Jest nieoczekiwanie otwarte na miliony uchodźców, byle białych i chrześcijan, to nadal jest kraj rasistów i szowinistów. Niestety, to wiemy od samych nie-białych uchodźców i uchodźczyń.

I po tym doświadczeniu opiekowania się nad być może milionami osób, które uciekły przed wojną, może nawet ten rasizm runie? Szczególnie jeśli Kaczyński przestanie budować swoj putinoidalny model państwa na szczuciu przeciw innym, na szowinizmie. Na narracji dziwnie znajomej, dziwnie przypominającej narrację faszystowską. Nie wiem, czy zauważyłyście_liście?

Nie umiem powiedzieć, co się stanie. Ale dobro zazwyczaj rodzi dobro, nie zło. Wiele osób z Ukrainy zostanie tu, bo zostaną zniszczone ich domy, miejsca pracy. Może nauczymy się żyć w społeczeństwie wielokulturowym? I zobaczymy, że to nie boli? Czy takie społeczeństwo będzie chciało żyć w państwie zgorzkniałego satrapy, który nie jedzie narracją czysto faszystowską tylko dlatego, że ta cholerna Unia dawała kasę? Wierzę, że nie.

Do tego nie tylko Orban pokazał prawdziwą twarz.

Tygodnik braci K. i oficjalny organ prasowy kaczyzmu, czyli „Sieci”, w środku tej zawieruchy publikuje… wywiad z ambasadorem Rosji. Powtarzam: wywiad z ambasadorem Rosji!

Bąkiewicz w związku z wojną w Ukrainie postanowił zwołać zgromadzenie swojej bojówki przed… ambasadą Niemiec. Niemiec! W ramach czczenia bandytów zwanych „żołnierzami przeklętymi”.

Wprost nie do uwierzenia. Miałem spory dystans do rekreacji o finansowaniu PiS (nie bezpośrednim oczywiście, tylko via dostawki tylko Instytut pewnie na przykład, szeroko znany z szacunku dla instytucji małżeństwa), ale zaczynam inaczej o tym myśleć. Te różne wyskoki typu budowanie dla Instytutu Pileckiego hotelu w środku Szwajcarii. Jako „placówki zagranicznej”. W której będą konferencje czy Naczelniczek się tam przeniesie na emeryturę na wszelki wypadek. Dużo wydają te różne dziwne przystawki. Tylko to wiem, że trzeba wrócić do książek Tomasza Piątka.

Mamy w Polsce własny spory kłopot. Ale jeśli z poparciem całej wspólnoty międzynarodowej, w tym ważnej roli Polski jako gościa dla uchodźców (białych chrześcijan) oraz centrum logistycznego, jeśli uda się tak wesprzeć Ukrainę, by pokonała Putina, to po prostu będzie wstyd nie rozprawić sie z naszym „Putinkiem”. A co, uważacie, że Kaczyński/Ziobro/Bielan wrócą na łono demokracji? Musieliby się przyznać do klęski, wycofać się ze wszystkich nielegalnych ustaw, ładnie przeprosić i jeszcze zapłacić grzecznie unijne kary? Zrobią coś takiego? Oni? Którzy wyzwalali Polskę od niewoli żydo-gejowsko-niemieckiej Unii Europejskiej i budowali prawdziwą niepodległość coraz bardziej poza UE, czyli generalnie w ramach sojuszu z niewątpliwie antyunijnym Związkiem Białorusi i Rosji? Chyba wiadomo?

Kijów – Warszawa – wspólna sprawa.
Panie Putin, panowie Kaczyński/Ziobro/Bielan – иди…
O, wiem, że tak trzeba.