Oświadczenie organizacji społecznych w sprawie przejęcia urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich przez większość sejmową

Oświadczenie organizacji społecznych w sprawie przejęcia urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich przez większość sejmową.

Jako przedstawiciele organizacji społecznych sprzeciwiamy się wrogiemu przejęciu urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich przez rządzącą większość parlamentarną. Nie akceptujemy de facto rozstrzygania o naszych prawach i wolnościach przez politycznie zależny trybunał Julii Przyłębskiej, lekceważenia w jego pracach podstawowych zasad rzetelnego procesu, w tym kwestii niezależności i bezstronności sędziów.

Przyjęty wczoraj przez trybunał pogląd stanowi kolejny przykład zawłaszczania państwa przez partię władzy, podkopywania fundamentów demokracji i obchodzenia przepisów Konstytucji w myśl zasady: po nas choćby potop.
Przepisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej nie sprzeciwiają się kontynuowaniu misji Rzecznika Praw Obywatelskich do czasu wyboru jego następcy. Wartości ujęte w preambule Konstytucji i jej zasadach ustrojowych, takie jak ciągłość funkcjonowania władz publicznych, zaufanie obywateli do państwa, a także troska o to, by podstawowe prawa i wolności obywatela nie były łamane, wymagają wręcz, aby urząd ten do czasu wyboru następcy pełniony był w niezależny sposób przez osobę, która uprzednio uzyskała demokratyczny mandat.

Przyjęty przez trybunał Julii Przyłębskiej standard przeciwny powoduje, że wszyscy tracimy obrońcę. Najbardziej zmiana ta dotknie osoby, dla których w ostatnich latach urząd RPO był główną ostoją i orędownikiem ich praw. Najmocniej odczują ją więc osoby z różnych względów narażone na wykluczenie: osoby z mniejszych miejscowości, starsze, z niepełnosprawnościami, w kryzysie bezdomności, należące do mniejszości, w tym szczególnie mniejszości seksualnych, osoby przebywające w ośrodkach odosobnienia. Tylko w 2020 roku o ochronę w sprawach indywidualnych do Biura Rzecznika zwrócono się ponad 72 tysiące razy. W świetle ostatnich wydarzeń Polska utraci także ważny ośrodek upominania się o prawa kobiet.

Jako społeczeństwo obywatelskie tracimy również istotny ośrodek debaty społecznej, miejsce poruszania zapomnianych lub lekceważonych problemów, wykuwania nowych pomysłów i rozwiązań. Jedną z ostatnich płaszczyzn, na których mogły spotkać się osoby o odmiennych poglądach, z szacunkiem szukające wspólnych rozwiązań dostrzeżonych przez siebie problemów.

Decyzja trybunału to także bezpośrednie zagrożenie dla kilkuset osób pracujących w Biurze RPO. Ryzyko czystek, zamachu na ich niezależność i zachowań znanych z innych instytucji przejmowanych w podobny sposób. W tych trudnych chwilach solidaryzujemy się ze wszystkimi pracującymi w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Chcemy im wszystkim, a także odchodzącemu Rzecznikowi podziękować za trud pracy na rzecz przestrzegania praw człowieka w Polsce.

Jednocześnie domagamy się, aby wybory nowego Rzecznika Praw Obywatelskich odbyły się w zgodzie z przepisami Konstytucji. Wszelkie próby mianowania osoby pełniącej obowiązki rzecznika z pominięciem Sejmu i Senatu uznamy za obejście przepisów ustawy zasadniczej.
Zwracamy się do społeczności międzynarodowej o monitorowanie działań rządzącej większości parlamentarnej podejmowanych w tym względzie.

Lista podpisów organizacji:
Akcja Demokracja
Archiwum Osiatyńskiego

Fundacja Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO
Centrum Inicjatyw Społecznych w Gliwicach
Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS Edukacyjna Fundacja im. Romana Czerneckiego
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
Forum Darczyńców w Polsce
Forum Unia Młodych
Fundacja “Przestrzeń dla Edukacji”
Fundacja 360!
Fundacja Aktywności Lokalnej
Fundacja Autonomia
Fundacja Bęc Zmiana
Fundacja Centrum im. prof. Bronisława Geremka Fundacja Centrum Przedsiębiorczości i Innowacji 50+ Fundacja Chustka
Fundacja Cicha Tęcza
Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi
Fundacja dla Polski
Fundacja Dobra Wola
Fundacja Domu Baudouina
Fundacja Edukacji Prawnej “Iustitia”
Fundacja Ekologiczna „Zielona Akcja”
Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju
Fundacja Forum Odpowiedzialnego Biznesu Fundacja Frank Bold
Fundacja Głuchych Zacisze
Fundacja im. Stefana Batorego
Fundacja Jagoda im. Jagody Pachota
Fundacja Kultura Liberalna

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak Fundacja Liberte!
Fundacja Machina Zmian
Fundacja Miasto Obywatelskie Lubartów Fundacja Mundus Cantat
Fundacja MY Pacjenci
Fundacja na Rzecz Praw Ucznia
Fundacja na rzecz Równości i Emancypacji STER
Fundacja na rzecz Wolnomyślicieli
Fundacja Najpierw Mieszkanie Polska
Fundacja Nowe Centrum
Fundacja Ośrodka KARTA
Fundacja Panoptykon
Fundacja Parent Project Muscular Dystrophy
Fundacja Patria
Fundacja Pełna Życia
Fundacja Pole Dialogu
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym oraz Dzieciom i Młodzieży Auxilium Fundacja Pomorskie Centrum Psychotraumatologii
Fundacja Przemijanie
Fundacja Res Publica
Fundacja Rodzić po Ludzku
Fundacja Rokoko
Fundacja Samodzielność od Kuchni
Fundacja Serce Miasta
Fundacja Stocznia
Fundacja Szkoła z Klasą
Fundacja trzeci.org
Fundacja w Stronę Dialogu

Fundacja Wiara i Tęcza
Fundacja Wolność od Religii
Fundacja WWF Polska
Fundusz Lokalny Masywu Śnieżnika
Greenpeace Polska
Grupa Ponton
Helsińska Fundacja Praw Człowieka
Inicjatywa obywatelska „Chcemy całego życia!”
Instytut Spraw Publicznych
Janowskie Stowarzyszenie Niesienia Pomocy Humanus
Kaliska Inicjatywa Miejska
Kampania Przeciw Homofobii
Komitet Obrony Demokracji
Krakowski Instytut Prawa Karnego Fundacja
Krytyka Polityczna (Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego) Międzynarodowy Instytut Społeczeństwa Obywatelskiego
Mussszelka
Obywatele Kultury
Oddział Wielkopolski Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa
Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych
Ogólnopolski Strajk Kobiet
„Otwarta Rzeczpospolita” Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii Polska Fundacja im. Roberta Schumana
Polski Instytut Praw Człowieka i Biznesu
Polskie Towarzystwo Turystyczno – Krajoznawcze, Oddział w Żyrardowie
Rada Konsultacyjna przy Ogólnopolskim Strajku Kobiet
Sieć Obywatelska Watchdog Polska
Siedleckie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera Stowarzyszenie Amnesty International

Stowarzyszenia Wiosna bez Barier Stowarzyszenie Cała Naprzód
Stowarzyszenie Dialog Społeczny Stowarzyszenie Homo Faber
Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy Stowarzyszenie Interwencji Prawnej Stowarzyszenie Klon/Jawor
Stowarzyszenie Kobiety Filmu Stowarzyszenie Lepszy Świat
Stowarzyszenie Młodych Naukowców Stowarzyszenie na Rzecz Osób LGBT Tolerado Stowarzyszenie Nasze Imaginarium Stowarzyszenie NOMADA
Stowarzyszenie Oświata Polska Stowarzyszenie Plac Solidarności Stowarzyszenie RAZEM DLA KONARZEWA Stowarzyszenie Rozwoju Gminy Kaliska Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Śmiałowice Stowarzyszenie SZERSZE HORYZONTY Stowarzyszenie TAK Trójmiejska Akcja Kobieca Stowarzyszenie Tarnowska Rospuda Stowarzyszenie Wielokulturowy Kraków Stowarzyszenie Wspólne Wójtowo Stowarzyszenie Zachodniopomorskie Smaki Stowarzyszenie Zielone Dzieci
Świętokrzyskie Centrum Inicjatyw Społeczno-Kulturalnych Towarzystwo Dziennikarskie
Towarzystwo Miłośników Ziemi Zalewskiej
Towarzystwo Muzyczne Ziemi Proszowickiej

Wielka Koalicja za Równością i Wyborem Wolne Sądy
Wspólnota Unitarian Uniwersalistów w Polsce
Żydowskie Stowarzyszenie Czulent

Sąd zwrócił do prokuratury oskarżenie przeciw Szymonowi Niemcowi i Mariuszowi Wrzesińskiemu. Nie wykazano znamion obrazy uczuć religijnych

Dziś jest bardzo dobry dzień. Sąd zwrócił do prokuratury oskarżenie Szymon Niemiec i Mariusz Wrzesiński o bluźnierstwo (=naruszenie wiadomych uczuć) podczas celebrowanej przez Szymona mszy przy okazji Parady Równości w 2019 r. Przy okazji sąd zmiażdżył postępowanie przygotowawcze prokuratury oraz merytoryczną wartość oskarżenia. W uzasadnieniu sąd zawarł wskazówki, jak należy interpretować przepis o zakazie bluźnierstwa i jakie warunki muszą być spełnione, by dany czyn spełniał znamiona „obrazy uczuć”

💐 czyn musi obrazić konkretne osoby, które muszą to zeznać w prokuraturze (pod zawiadomieniem przeciw Szymonowi podpisało się 140 osób, ale prokuratura ich nie przesłuchała, co teraz musi zrobić)

💐 sąd pisze „„Przez skutek w postaci „obrazy uczuć religijnych” należy rozumieć reakcję emocjonalną danej osoby związaną z poniżającym zachowaniem wobec przedmiotu, znaku, symbolu, osoby będącej nośnikiem wartości religijnych, której może towarzyszyć poczucie naruszenia godności, uczucie zawstydzenia,
zażenowania, smutku. Obrazą uczuć religijnych będzie negatywna reakcja wykraczająca poza samą negatywną ocenę danego poglądu, wypowiedzi odniesionej do przedmiotu czci religijnej. Należy przy tym ocenić, czy negatywna reakcja emocjonalna związana jest z wartościami o charakterze religijnym
(transcendentnym).” Jak zatem widać, trzeba bardzo drobiazgowo ustalić, czy reakcja spełnia cechy „obrazy religijnej” czy jest tylko wyrazem braku akceptacji dla danego poglądu.

💐 po drugie prokuratura nie ustaliła, czy Szymon i Mariusz działali z inwencją poniżenia oraz czy czynności liturgiczne były sprawowane w sposób „uwłaczający”, a co najważniejsze: czy celebransi reprezentowali związek wyznaniowy (w tym przypadku Zjednoczony Ekumeniczny Kościół Katolicki, który jest oficjalnie zarejestrowany w Anglii), w związku z czym czy msza była sprawowana zgodnie z księgami liturgicznymi ZEKK itp.

💐 Co ważne: powołany biegły (w przypadku tej sprawy) reprezentował Kościół katolicki i powoływał się na nauczanie KK na temat liturgii sprawowanych poza tym Kościołem. Sąd wskazał, że biegły nie był zatem bezstronny.

💐 No i ważne: „Tak więc jeśli nabożeństwo z 8 czerwca 2019r. rzeczywiście zostało odprawione przez kapłanów Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego zgodnie z liturgią tego kościoła, a żadna ustawa nie zakazuje działalności tego Kościoła i odprawiania publicznie nabożeństw w tym obrządku, zachowanie takie, jako stanowiące realizację konstytucyjnego prawa do wolności wyznania i religii, nie może wypełniać znamion przestępstwa z art. 196 kk, nawet jeśli budzi to u członków innego kościoła reakcję emocjonalną”.

Znakomita argumentacja, oparta na orzeczeniach SN oraz komentarzach do Kodeksu Karnego. NIE MA zatem automatyzmu polegającego na tym, że katolicy (zwykle katoliccy fundamentaliści czyli katotaliby, wrzeszczą, że obraza, to to ich „uraza” może być zobowiązującą w jakikolwiek sposób interpretacją czynu. Amen!

Tęcza nie obraża

Już wiecie. Elżbieta Podleśna, Asia Gzyra-Iskandar Anna Prus uniewinnione przez sąd. Tęcza nie obraża! Kochane! Bardzo Wam dziękuję za Waszą odwagę, za wytrwałość, za stres, który przeżyłyście. Jesteście wspaniałe, jesteście wielkie! Baaaaaardzo dziękuję pewnie nie tylko w swoim imieniu!
❤️🧡💛💚💙💜

Na wschód marsz! Geopolityka PiS czyli szaleństwo się pogłębia

Czy sięgniecie po szczepionki z Chin to początek strategicznej współpracy? Czy obrażony na Amerykę Naczelnik Państwa uda się z oficjalną wizytą do Pekinu? A serio: jak daleko jest się w stanie posunąć pisowska władza w odrywaniu Polski od Europy i zbliżaniu do Chin i Rosji?

Zaraźliwa pandemia populizmu została powstrzymana w USA poprzez wybranie Joe Bidena na urząd prezydenta. Tego samego Bidena, których wielokrotnie w kampanii wyborczej bronił zasad praworządności, demokracji, przestrzegania praw człowieka. To klęska polityki zagranicznej PiS.

Ponieważ dla polskiego reżimu UE jest obecnie wrogiem numer jeden, telefon Dudy do Xi Jinpinga to pierwszy tak wyraźny sygnał zwrotu w tym kierunku, który od dawna wskazywał Orban: Chiny i Rosja. Oczywiście reżimem rządzą fobie Kaczyńskiego: Putin z Tuskiem zabili mu brata.

Ale dla wszystkich analityków jest oczywistym, że po klęsce projektu „Międzymorza” i po klęsce Trumpa pozostaje już tylko jeden kierunek: wschód. Póki co: Daleki Wschód. Chiny to modelowy przykład montowanej w Polsce i na Węgrzech „demokracji nieliberalnej”. Chiny, nie Rosja.

Chiny, bo Kaczyński, suflowany przez premiera, byłego bankstera, zapewne daje się uwodzić wizji połączenia zamordyzmu („nieliberalna demokracja”) z kapitalizmem (któremu demokracja zawsze przeszkadzała). Czyli: model chiński.

Morawiecki, który zapewne zastąpić ma Dudę na fotelu prezydenckim (jego z kolei miał zastąpić Obajtek, co wciąż jest planem aktualnym), zapewne wspiera Kaczyńskiego w geopolitycznych rojeniach o budowaniu politycznej „potęgi” Polski dzięki wsparciu Chin (i Rosji).

Ilu jawnych i tajnych agentów rosyjskiego wpływu stoi za tym obłędem – kiedyś się dowiemy. Póki co prorokuję, że w 2021 roku będzie wiele jeszcze nieoczekiwanych, przyjaznych gestów wobec Chin. Stawką jest 2023 rok i wizja utraty władzy, czemu sama propaganda już nie zapobiegnie.

1 marca – dzień morderców. Stop nacjonalistycznej polityce historycznej

Chciałbym szanownym przypomnieć, że „dzień pamięci żołnierzy wyklętych” (oczywiście narodowy) ustanowiony został w 2011 za rządów prezydenta Komorowskiego i premiera Tuska

To był jeden z elementów łączącej PiS i PO tzw. „polityki historycznej”, której najbardziej szkodliwym wykwitem jest Instytut Pamięci Narodowej (powołany głosami PiS i PO i znajdujący się na liście najbardziej szkodliwych i skandalicznych instytucji do likwidacji).

Istotą tej polityki jest w gruncie rzeczy społeczna „re-nacjonalizacja” Polski, to znaczy odtworzenie w Polsce silnej, nacjonalistycznej, momentami faszyzującej tożsamości narodowej.

W gruncie rzeczy chodzi o groźny dla polskiej współczesności model „narodu”, będącego klasyczną wspólnotą wyobrażoną w połączeniu z wynalezioną tradycją, wspólnotą plemienną swoimi korzeniami sięgającą do czasów dyktatury Piłsudskiego oraz lat 1935-1939.

Ogłoszenie „końca wielokulturowości” (najbardziej idiotyczny slogan nacjonalistów) ma być erą „odbudowy narodu”, a treści nacjonalistyczne połączone z fanatyczną religijnością i wrogością wobec wszelkich innych i obcych, mają stać się elementem ideologicznego szturmu na szkoły, czyli podstawą mechanizmów produkcji i reprodukcji kulturowej.

Dlatego sprzeciw wobec kultu „wyklętych”, w tym zwykłych morderców, jakimi byli Ogień czy Bury, jest walką o Polskę post-nacjonalistyczną, której kultura sięga po wartości z czasów, gdy Polska była największa, to jest tolerancji, otwartości, wielokulturowości.

Moje spotkanie z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, prof. Adamem Bodnarem

We wtorek 23 lutego miałem zaszczyt spotkać się z prof. Adam Bodnar, sprawującym urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.

Prof. Bodnar podziękował mi za laudację wygłoszoną na uroczystości wręczenia Odznak Honorowych RPO za Zasługi dla Obrony Praw Człowieka Agata Nosal-Ikonowicz i Piotr Ikonowicz

Przez niemal godzinę rozmawialiśmy o prawach osób LGBTQ w Polsce w związku z narastającą falą homofobii. Prof. Bodnar raz jeszcze potwierdził, że jego Urząd stoi na straży praw obywatelskich, w tym także prawa do tego, by nie być ofiarą dyskryminacji. Zgodziliśmy się, że obecnie prawa osób LGBTQ łamane są w Polsce na wielu poziomach.

W tym kontekście rozmawialiśmy także o problemie pozwów ograniczających aktywność publiczną (SLAAP), które dotyczą wielu osób w Polsce.

Podziękowałem prof. Bodnarowi zacnego nieugięte wsparcie dla działań związanych z obroną Praw Człowieka w Polsce.

Aborcja na życzenie? Tak!

W Polsce mieszkają ludzie, którzy uważają, że murola czy zygota to człowiek. Że zarodek wysysany przez medyczne urządzenie krzyczy z rozpaczy. Uważam, że tego rodzaju pogląd jest skrajnie absurdalny, ale szanuję ten pogląd i prawo osób wyznających katolicyzm do NIE wykonywania zabiegów aborcji.

Jestem socjologiem i muszę powiedzieć, że rozmiar podziemia aborcyjnego w Polsce szacowny ostrożnie na 100 000 aborcji rocznie oznacza, że religia katolicka ma niewielki wpływ na zachowania nominalnych katolików. I bardzo dobrze.

Z punktu widzenia naukowo-racjonalnego problem „początku człowieka” jest kulturowy i rozstrzygnięty dawno temu przez fakt, że świętujemy dzień urodzin, a nie dzień poczęcia. Wprawdzie nie rozumiem, dlaczego katolicy to akceptuję, ale to nie moja sprawa.

Fakt jest taki: w Polsce DOMINUJĄ osoby, które uważają, że aborcja to zabieg medyczny, że kobiety mają do niego prawo, a wprowadzenie do systemy prawnego niemal całkowitego zakazu aborcji jest przejawem instalowania w Polsce katotalibanu czyli katolickiego systemu fundamentalizmu religijnego.

Bardzo się cieszę, że rozumieją to młodzi ludzie wypisujący się z „lekcji religii”, czyli z odbywającym się pod sztandarem państwa lekcji fanatyzmu religijnego, gdzie „uczy się”, że homoseksualizm to zboczenie, a masturbacja prowadzi do zaburzeń.

Ci młodzi ludzie rozumieją również, że abortowany zarodek nie krzyczy z bólu, ponieważ nie ma jeszcze systemu nerwowego. Katolickie kłamstwa na szczęście przestają kogokolwiek obchodzić.

Mamy hiperkatolicką (rzekomo) władze autorytarną, pacyfikującą przy pomocy policji legalne zgromadzeni. To oczywiste, że szef policji i jego wojewódzcy i miejscy podkomendni odpowiedzą za przemoc.

Ale na szczęście wszyscy to bezprawie widzą, widzi to szczególnie młode pokolenie, które nie da się kupić za 500+. Tak, znaczna część wyborców PiS zwyczajnie dała się kupić i jest w stanie, dla własnej finansowej wygody, zaakceptować i państwową, systemową homofobię i fanatyczne prawa przeciw aborcji. Owszem. III RP zdradziła tych ludzi i do pewnego stopni ich rozumiem. Wiem też, że nie są żadnymi homofobami i jak wszyscy opowiadają się za aborcja. Państwo PiS ustawiło nas przeciw sobie, ale możemy się porozumieć i walczyć razem.

Tak, aborcja jest zabiegiem, który powinien być podejmowany na podstawie decyzji kobiety. Natomiast obecny stan prawny jest barbarzyńską próbą skazania kobiet na tortury, czego czego sprawcami mogą być tylko bydlaki. Niemoralne bydlaki.

Na szczęście Nadchodzi Wiosna. A wraz z nią nowa nadzieja na Polskę naszych marzeń. Przetrwamy. I Polska znowu będzie przykładem demokracji, sprawiedliwości ekonomicznej i praw człowieka. Wierzę w to.

Zatrzymać fanatyków religijnych! Oświadczenie w sprawie ataku prawackich trolli

Od dłuższego czasu jestem obiektem ataku prawicowych trolli, którzy postanowili zgłaszać masowo poszczególne posty na moich mediach społecznościowych i doprowadzać do blokady.

Ich pretekstem jest używanie przeze mnie pojęcia „katotalibowie”. Otóż używam i będę używać tego pojęcia dla odróżnienia wyznawców religii katolickiej, których szanuję, od fanatyków religijnych, którzy w szale konkwistadorskim usiłują narzucić całemu społeczeństwu skrajnie barbarzyńskie prawa.

Nie będę pisał „katolicy”, bo doskonale wiem, że nie wszyscy są fundamentalistami, doskonale wiem, także jako socjolog, że przygniatająca większość z nich nie popiera działań katotalibów, nie popiera na przykład barbarzyńskiego zakazu aborcji.

Media społecznościowe tracą zaufanie swoich użytkowników, ponieważ cenzura tych mediów nie wnika w treść i intencje postów, lecz opiera się jedynie na słowach-kluczach. Facebook uznał słusznie, że określenie „katotalib” jest obraźliwe. Ależ oczywiście, że jest! Jeśli ze strony fanatyków katolickich płynie ocean nienawiści wobec osób nieheteroseksualnych i transpłciowych, to tę nienawiść trzeba prezyzyjnie nazwać. Jest to dokładnie taka sama nienawiść wobec „innych”, jaka kierowała talibami islamskimi.

Otrzymałem wystarczająco dużo gróźb śmierci, żeby nie mieć wątpliwości, że znaczna część fanatyków katolickich bardzo chętnie powitałaby możliwość nie tylko pozbawienia mnie pracy ze względu na to, że sprzeciwiam się homofobicznej nienawiści, ale także pozbawienia mnie wolności i życia.

Jesteśmy w przerażającym momencie historii Polski. Osuwamy się w kierunku faszystowskiej dyktatury, w której katotalibowie, czyli fanatycy katoliccy, odgrywają decydującą rolę. Jako intelektualista, jako socjolog, jako profesor Uniwersytetu Warszawskiego bez względu na wszystko nie mogę milczeć i nie mogę przestać nazywać rzeczy po imieniu. Tak pojmuję swoją „społeczną użyteczność”. Wiem, że bardzo wiele osób oczekuje ode mnie takiej właśnie narracji: jednoznacznie potępiającej to, co obecnie rządzący i ich sojusznicy zgotowali Polsce, szczególnie Polkom i szczególnie osobom LGBTQ.

Proszę zatem nie oczekiwać, że będę milczał. Proszę oczekiwać, że będę wrzeszczał: to co dzieje się w Polsce to barbarzyństwo, a stojący za tym ludzie są zwykłymi bandytami politycznymi.

Wątpliwości w czasach pisowskiej smuty

Kiedy napiszę w mediach społecznościowych „rozsądnego”, „profesorskiego” posta, przechodzi on bez większego echa. Dziesięć osób przeczyta, trzy polubią, jedna skomentuje.

Kiedy się po ludzku wścieknę, odzew jest liczny i natychmiastowy. I to nie tylko po stronie ofiar mojej krwiożerczej i obraźliwej wściekłości. Polubień i komentarzy wspierających jest gazylion razy więcej, niż w przypadku profesorskim.

Komu zatem w erze mediów społecznościowych potrzebni są jeszcze „profesorki” i „profesorowie”? Kto czyta „wyważone” posty, że o książkach naukowych nie wspomnę? Że w ogóle o książkach nie wspomnę? To jest czas internetowych trybunów i trybunek, skandalistek_ów, populistek_ów.

Jak jest rola naukowczyni czy naukowca w świecie nasączonych (negatywnymi) emocjami mediów społecznościowych? Osoby zajmującej się nie fizyką kwantową, ale humanistyką, próbą zrozumienia tego, co się dzieje z ludźmi, ze społeczeństwami.

Ostatni (marny) przykład wpływu naukowego na bieg zdarzeń to Giddens i jego idea „trzeciej drogi”. A teraz mamy w Polsce Zybertowicza, Glińskiego… szkoda wymieniać. Kiedyś naprawdę naukowców, teraz…

Co to znaczy „być socjologiem” w kraju, w którym znamienici socjologowie stają się urzędnikami autorytarnego państwa? Zniszczenie praworządności, ograniczenie demokracji do aktu wyborczego, państwowa mowa nienawiści wtłoczona do jego aparatów ideologicznych, postępujące ograniczanie praw człowieka, jednym słowem: budowa PRL-bis w jego najmroczniejszym, gomułkowsko-moczarowskim wydaniu. Nie licząc okresu stalinizmu, ale wszystko przed nami. I cała plejada świetnych (serio!) naukowców i naukowczyń umoczonych w tym procederze po kokardę.

Jaka jest rola profesora w takich czasach? Zostać posłem, jak Maciej Gdula i zapewne przeżyć wstrząs oglądania polskiej polityki od środka? Wyobraźcie sobie te merytoryczne posiedzenia komisji…

Czy może spokojnie robić to, za co państwo płaci: zbierać punkty? Czy wiecie, że na Uniwersytecie Warszawskim zupełnie serio pojawił się pomysł, by każda osoba pracująca naukowo była w USOS oznaczona (!) kolorem odpowiadającym jej „poziomu publikacyjnego”? Ja proponuję od razu opaski i stachanowską rywalizację. 200% normy, 500…

Czy wiecie, co w slangu uniwersyteckim oznacza „osoba dobrze publikuje”? Nie, że mądrze. Że ma dużo punktów. Oj nie wiem, czy w takiej rywalizacji sam prof. Gliński by nie poległ w starciu z młodymi janczarami i janczarkami neoliberalizmu.

Zresztą problemem samym w sobie staje się agresja owych janczarów i janczarek wobec „źle publikujących”. Żeby nie było, mimo wieloletniej zapaści chorobowej wypadę całkiem nieźle, „nadrobiłem”. Ale dłubanie jednej książki latami… Co z tego, że może się okazać przełomowa. Ale „źle publikuje” i „nie rokuje”. Stachanowcy górą!

Ja wiem, wszyscy dostajemy w beret i zaczynamy posępnie wieszczyć koniec wszystkiego (co dobre). Ale sami i same przyznacie, że jest o czym myśleć.

Dlatego w chwilach szczególnego napływu złych myśli zapraszam na niedzielne spotkanie mojej Wspólnota Unitarian Uniwersalistów w Polsce. Chwila medytacji jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Acha – zapraszam wszystkich bez względu na religię, wyznanie czy ateizm. Bo to taka specyficzna trochę nie-religia. 🙂 Jakiem nie-teista praktykujący zazen.

Udział Polaków w Zagładzie a współczesne prawa człowieka

Wprawdzie jestem tylko socjologiem, nie historykiem, ale jestem wykształcony na tyle, żeby otrzymać wiedzę podstawową:

  • o tym, że Polacy w czasie Zagłady świadomie, aktywnie i zazwyczaj (w skali miejscowości) masowo uczestniczyli w grabieniu mania żydowskiego w ten sposób, że rabowali je już w tym samym czasie, kiedy Żydzi wygonieni ze swoich domostw oczekiwali na transport lub na zabicie
  • o tym, że Polacy często sami wyszukiwali i wyganiała Żydów ze ich domów tak, iż Niemcy mogli poprzestać na dozorze
  • o tym, że w wielu miejscowościach, szczególnie (choć może się mylę, może w innych regionach przedwojennej Polski również) na Podlasiu Polacy uczestniczyli bądź sami byli sprawcami masowych morderstw, jak w Jedwabnym
  • o tym, że także po wyzwoleniu w wielu miejscach w Polsce miały miejsce morderstwa rodzin żydowskich, które wracały do swoich domów.

Antysemityzm jest elementem habitusu (tożsamości) Polaków od czasów rozbiorowych co najmniej do dziś, od pogromów w czasach rozbiorów po antysemickie tyrady w Radiu Maryja.

Być może dlatego tak mało znaczą dla nas, Polek i Polaków, prawa człowieka i być może dlatego tak łatwo społeczeństwo zaakceptowało bestialskie orzeczenie trybunału pani P. Sami mordowaliśmy. I dopóki tego nie przyznamy, będziemy mordować. Fizycznie (odmawiając przyjęcia imigrantów) lub symbolicznie (skazując kobiety na barbarzyński, godny bandytów – fanatyków wszelkich religii, nakaz rodzenia płodów bez głowy).

To nie jest „prześniona rewolucja”. To jest całkiem świadomie zapomniany współudział w Zagładzie, który dziś – pozostając bezkarnym, wypartym, zakłamanym – pozwala akceptować nienawiść i wspierać państwo oparte na nienawiści. Państwo PiS. Państwo faszystowskie.