Faszystowska homofobia po polsku

Dziś jest taki dzień, kiedy co roku staramy się myśleć o osoba homoseksualnych, biseksualnych czy transpłciowych doświadczających przemocy, dyskryminacji i nienawiści.

Co trzeba mieć w głowie, żeby gardzić człowiekiem tylko dlatego, że kocha i uprawia seks z osobą tej samej płci? Jaką trzeba mieć niemoralność, żeby akceptować krzywdę i cierpienie, jakie ta pogarda powoduje?

Pogarda wobec osób LGBTQ+ ma dwa oblicza. Pierwsze jest faszystowskie lub religijnie fundamentalistyczne, a najczęściej jest kombinacją obu. Przykładem jest polski Kościół rzymskokatolicki i jego polityczni (zostawmy, czy serio, czy na pokaz) pobratymcy. Dlaczego nazywam tę postawę faszystowską? Ponieważ wiąże się ona z uznaniem osób LGBTQ+ za podludzi, ich miłość za pseudo-miłość, a ich seks za „zezwierzęcenie”. Posłuchajcie, jak ks. Oko mówi o tym seksie. Właśnie o odczłowieczenie mi chodzi, właśnie o te zaskakujące w kraju, który był świadkiem Shoah zwierzęce asocjacje. Faszyzm jest ideologią, która swoich wrogów uznaje za podludzi. Za zwierzęta. Posłuchajcie, jak polscy katolicy mówią o gejach, o lesbijkach, o osobach transpłciowych. Jeśli publicznych wypowiedzi mało, proponuję lekturę dzieł ks. Oko albo ks. Augustyna. Znawcy.

Ale jest tez drugi typ pogardy. Jest to homofobia oświecona, homofobia liberalna. W krajach kolonialnych to postawa „cywilizowanych”, którzy dobrze traktują swojego „murzyna”. Tak, z małej litery. Albo bliżej: to ci oświeceni, którzy przecież „mają przyjaciela żyda”.

Żyd, murzyn, gej (w tym zestawieniu gej to słowo równie niestosowne na salonach) – oni są tolerowani, bo znają swoje miejsce. Bo nie są, za przeproszeniem, „roszczeniowi”. Nie kwestionują „naturalnego” porządku rzeczy. A on jest taki, że przecież (takie pouczenie płynie z salonów) nieważne, kim jesteś. W tym wspaniałym liberalnym kraju możesz być nawet profesorem (wiecie, że naprawdę to słyszałem na własne uszy?). Nawet! Możesz! Otóż w tym „nawet możesz” jest dokładnie taka sama pogarda, jak w faszystowskim szczerym wyznaniu, że jesteś pod-człowiekiem. Nie czujecie tego?

Otóż ważne kim jestem. Jestem gejem. I w największym polskim mieście, oazie tolerancji, publiczne wyznanie tego na przykład poprzez tęczowy znaczek w klapie grozi pobiciem. Pogarda jest powszechna. Nie wierzycie? Heteryku, heretyczko: weź osobę tej samej płci za rękę i idź nad Wisłę. Na bulwary. Powodzenia.

Ta powszechna pogarda jest możliwia dzięki temu, że liberalna elita ma „swoich gejów” na salonach. Na przykład pewnego znanego pisarza, który jest wręcz uosobieniem mieszczańskiego ideału. Sprzed 200 lat. Ten salonowy gej odbierając różne nagrody nie miał do powiedzenia absolutnie niczego, powtarzam, absolutnie niczego o pogardzie wynikającej z braku wiedzy, o zacofaniu tego społeczeństwa i jego wychowanych na (spleśniałym już) styropianie elit. Dopiero pogrom w Białymstoku go poruszył. Ale jak się zrobiło ciemno w czasach pisowskiej poruty to spieprzył do Berlina. Gdzie zapewne prowadzi modny salon.

Bo pisowska homofobia nie mogłaby być tak nośnym hasłem wyborczym w latach 2019-2020, gdyby przedtem rządy SLD i post-solidarności zrobiły cokolwiek na rzecz równości. Cokolwiek. Na przykład rudymentarną edukację seksualną. Na przykład… a, szkoda gadać.

PiS realizuje faszystowski model homofobii w warstwie retorycznej, ale podglebie zostało pracowicie przygotowane przez dekady liberalnej homofobii.

Pan Miller, pan Tusk są równie odpowiedzialni za polską homofobiczną, bifobiczną czy transfobiczną pogardę, jak Kaczyński i Ziobro. Obawiam się, że pan Czarzasty, pan Hołownia i pan Budka – jeśli przejmą władzę – będą równie przejęci naszą sytuacją.

Jestemy same i sami. I tylko siłą naszej dumy, naszej odwagi, naszej możemy próbować wywalczyć dla siebie miejsce. Nie chodzi o związki. Czy równość małżeńską. To mrzonka. Chodzi o codzienną walkę o prawo do bycia sobą. Prawa do określania lub nieokreślenia swojej płci. O prawo do określania lub praktykowania, ale także niepraktykowania swojej seksualności. O rozszczelnianie tego cholernego systemu nacjonalistyczno-katolickiego, faszystowsko-fanatycznego. O wyrąbywanie przestrzeni wolności. Bo jesteśmy równe_równi. Tylko tyle i aż tyle. Ta wspaniała transformacja nie dała nam nam szans na równość.

Stop Bzurom i Margot. Obnażyli państwową, systemową, czyli faszystowską transfobię i homofobię. Jezus z tęczową flagą: dokładnie to trzeba było zrobić. Symbol, który mówi wszystko. Właśnie dlatego, że to ten, a nie inny pomnik Jezusa.

Nie mam dobrych i kojących myśli. Jasne, są kraje, gdzie można iść do więzienia albo umrzeć za płciową czy seksualną nienormatywność. Ale my mamy kraj, gdzie profesorka feminizmu popiera inną feministkę, która pisze o trans osobach, że te „kwestionują kategorię kobiecości” i „zmuszają kobiety do milczenia”. Transfobia i homofobia ma wiele oblicz…

Możemy liczyć na własną solidarność. Tyle mam do powiedzenia. Za chwilę wyjdziemy z domów, może znów życie wróci do normy. Będziemy się mogły_li spotykać. Naradzać. Knuć. Odprawiać uroki i budować nie-cis i nie-hetero siostrzeństwo. I damy radę. Zobaczycie.

Czy osoby transpłciowe zagrażają kobietom i kobiecości?

„Dzisiaj podmiotowość kobiet mogłaby się ponownie narodzić, ale przychodzą osoby z drugiej strony i kwestionują kategorię kobiecości w ogóle.”

Te osoby to osoby transpłciowe. A tak o nich się wyrażała („Wysokie Obcasy”, 12.12.2020) Urszula Kuczyńska, która jest ofiarą swoich towarzyszek i towarzyszy z Partii Razem (właśnie ją wykluczyli ze swego grona) oraz jest także ofiarą „hejtu” sterowanego przez osoby transpłciowe.

Jest za to bohaterką PiS-u oraz TVP Info, jak również prof. Magdaleny Środy, która uznała decyzję Razem za „oburzającą”.

Kiedy PiS-owskie autorytety głoszą, że feminizm kwestionuje kategorię płci, chce niszczyć rodzinę itp – prof. Środa z pewnością uzna te wypowiedzi za antykobiece. Natomiast wypowiedź Kuczyńskiej nie jest transfobiczna. Zdaniem prof. Środy.

„Jeżeli kobiety walczą o podstawowe prawa człowieka, a ktoś przychodzi i mówi: ‚Ale ja mam jeszcze gorzej’, to znów wbija je w patriarchalny przymus rezygnacji z mówienia o sobie.”

To także Kuczyńska. Z tego samego wywiadu. Kobiety walczą, przychodzą wredne transy i zabraniają kobietom mówić o sobie. Ja bym chciał się wreszcie dowiedzieć, ale tak z imienia i nazwiska, kto przyszedł do Kuczyńskiej i powiedział jej, że kobiecość nie istnieje i/lub że kobiety mają milczeć? Kto, kiedy, jakimi słowami? Ponieważ już pytałem o to publicznie i nie uzyskałem odpowiedzi, to może prof. Środa, w ramach swojej solidarności, udzieli mi odpowiedzi? A może któraś z osób niebinarnych, transpłciowych, transseksualnych się przyzna? 

Natomiast panią Kuczyńską chciałbym zapytać, o co chodzi z tym „przypadkiem” Keiry Bell i jaka ma być jego funkcja w tym wywiadzie? Ta aluzja to jego (wywiadu) najbardziej transfobiczny fragment. Niekochane kobiety zamieniają się w osoby transseksualne, ale jak je pokochać..?

Jeśli jakaś osoba jest językoznawczynią, znającą mnóstwo języków obcych (co podkreśla), osoba ta udziela wywiadu, potem go autoryzuje i zostają w nim takie, że tak powiem, „figury retoryczne”, to bądźmy uczciwi i uczciwe: oznacza to, że osoba powiedziała dokładnie to, co chciała powiedzieć. Że osoby transseksualne kwestionują kategorię kobiecości. Że osoby transseksualne uniemożliwiają artykulację postulatów środowisk kobiecych. A w ogóle, to Keiry Bell. 

Kochana Magdo, szanowna Pani Profesor! Jeśli to nie jest transfobia, to nic nią nie jest.

Informacja dla TVN: POPiS się skończył, nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Hołowni!

Zestawienie wyników najnowszych badań poparcia dla partii politycznych pokazuje, że partia Szymona Hołowni Polska 2050 wyprzedza PO. Tylko Kantar pokazuje, że w tym meczu wygrywa PO (21-17). Pozostałe sondażownie z CBOS włącznie pokazują wynik odwrotny: nieco ponad 20% dla PL2050, ok 17% dla PO. Patrząc na tę tendencję oraz na fakt, że Szymon Hołownia jest liderem rankingu zaufania można powiedzieć, że to partia Hołowni stała się główną siłą opozycyjną w Polsce, tą, która może odsunąć PiS od władzy.

Tymczasem główny telewizyjny dziennik opozycyjny, czyli Fakty TVN właściwie nie informują o tym społeczeństwa, nie pytając także przedstawicieli tego ugrupowania o poglądy na różne tematy.

Ok. To PO jest w Sejmie, a to, że się na naszych oczach rozpada, ma drugorzędne znaczenie – rozumiem, że takie może być wyjaśnienie.

Ale ja sądzę, że sprawa jest głębsza. Oba ugrupowania, PiS i PO, kończą w tym roku 20 lat. PO powstało w styczniu 2001, a PiS 29 maja. Właściwie od samego początku były to ugrupowania konkurujące. We wrześniu 2001 w wyborach parlamentarnych wygrało SLD, uzyskując 41% poparcia. PO – 12%, PiS – 9. Trzecia była Samoobrona. Tak oto PO stała się „główną siłą opozycyjną”.

Wybory 2005 roku (jednocześnie parlamentarne i prezydenckie) były już jednoznacznym wskazaniem, że po klęsce SLD (w wyniku dość dziwacznej i nigdy do końca nie wyjaśnionej „afery Rywina) powstał w Polsce duopol PO-PiS.

Początkowo jednak duopol ten więcej łączyło, niż dzieliło. Do tego stopnia, że obaj liderzy (Tusk i Kaczyński) zapowiadali możliwość… stworzenia koalicji rządzącej po wyborach 2005. Tusk raczej chciał, Kaczyński od początku udawał, że chciał. Wybory parlamentarne wygrał PiS, rozpoczęto przed kamerami negocjacje koalicyjne, które szybko okazały się fikcją. Ponieważ w wyborach prezydenckich startował Lech, Tusk zarządał od Jarosława deklaracji, że nie zostanie premierem (że niby bliźniacy, no jak to). Jarosław się zaprzysiągł, ale jak pokazała historia… A ja przed wyborami tymi napisałem w „Trybunie” posępny tekst „Hunowie nadchodzą” o tym, co się stanie, jeśli wygra PiS…

Druga tura wyborów prezydenckich 2005 to był faktyczny początek wojny PO-PiS. Pierwszą turę wygrał Tusk, dość znacznie wyprzedzając Lecha… Były słynne debaty Tusk-Kaczyński, Tusk wydawał się faworytem, ale wygrał Lech. Głównie dlatego, że Jarosław wszedł wtedy w propagandę socjalną i „zagospodarował” elektorat Andrzeja Leppera (Samoobrona, Lepper zajął trzecie miejsce). Wyborcy Leppera zagłosowali na Lecha i… reszta jest historią. To jest zresztą geneza socjalnego zwrotu PiS. W latach 2005-2007 wicepremierem i ministrem finansów w rządzie Marcinkiewicza i Kaczyńskiego była prof. Zyta Gilowska, była współliderka PO (wycięta przez Tuska jak reszta współliderów) i klasyczna neoliberałka. Jarosław nigdy nie przejmował się gospodarką, zatem skoro okazało się, że jest elektorat socjalny osierocony przez neoliberalne SLD, to trzeba w tym kierunku pożeglować. I żegluje do dziś.

Wszystkie kolejne wybory to była wojna PO-PiS. Aż do 2020 roku. Piętnaście lat. Otóż chcę powiedzieć, że za podział Polski na dwa plemiona nie odpowiadają tylko politycy, ale także TVN, główny rzecznik PO od 2005 roku.

To faworyzowanie widoczne było w sposobie, w jaki TVN relacjonował aferę Rywina i potem prace komisji sejmowej wyjaśniającej tę aferę. Komisja pracowała w latach 2003 – 2004 i wykreowała dwóch bohaterów: Zbigniewa Ziobrę, którego Jarosław zrobił w 2005 ministrem sprawiedliwości (co pewnie wielokrotnie potem przeklinał) oraz Jana Rokitę z PO (który w wyborach w 2005 startował z hasłem „premier z Krakowa”…). Prace komisji na żywo transmitowała nowa wtedy telewizja TVN24, która oczywiście bardzo pracowała nad nadmuchaniem baloników ego panów i pań z komisji, przy okazji nadmuchując sobie oglądalność. Komisja niczego nie wyjaśniła, stała się jedynie dość zabawnym momentami tasiemcem.

TVN już podczas obrad tej komisji była telewizją PO. Wyrażało się to nie tylko w kreowaniu Rokity na męża stanu, ale także w dość fanatycznej antylewicowości. „Fakty” TVN stworzył Tomasz Lis, a potem (po przerwie) przejął je od niego Kamil Durczok (ten ostatni odszedł z TVP w czasach, gdy telewizją rządził SLD). Obaj panowie za lewicą nigdy nie przepadali.

Ale przed kolejnymi wyborami TVN wielokrotnie posuwał się do tego, że w pewnym momencie kampanii coraz rzadziej przedstawiał poparcia dla wszystkich innych partii poza POPiS-em. Tak, jakby wybory parlamentarne były również starciem personalnym. Wynikało to częściowo ze zrośnięciem się ze środowiskiem PO, a częściowo z wymogów oglądalności: takie spersonalizowane starcie lepiej, jak to się mówi w telewizji, „żarło”.

Można analizować przeróżne związki i rozwiązki towarzysko-romantyczne pomiędzy TVN i PO, ale obecna sytuacja najlepiej pokazuje owo zrośnięcie. PO nawet w ewidentnej dla wszystkich fazie schyłkowej, rozpadająca się i absolutnie bezsilna po przegraniu tylu wyborów, szczególnie po spektakularnej „emigracji” jej twórcy, nadal w TVN jest główną siłą opozycyjną.

Ot, dzisiejsze (niedziela) Fakty. Trzy materiały, gdzie przedstawiono „punkt widzenia opozycji”. W dwóch posłanka PO, w trzeciej radna PO.

Panowie redaktorzy (w tej stacji rządzą panowie)! Epoki się kończą, idzie nowe. Nie martwcie się, wciąż to nowe jest prawicowe. Nie lękajcie się i otwórzcie drzwi Hołowni…

Mgnienia / Komentarze

💥 Andrzej Stankiewicz, z którym swego czasu ostro się kłóciłem o PiS, dziś w Zetce wyprowadził z równowagi dwóch funkcyjnych PiSu pokazując, że w sprawie ETPCz mówią dokładnie tak samo, jak Putin. Brawo!

💥 Kręcone telefonami filmy z ataku żołnierzy izraelskich na ludzi modlących się w meczecie Al-Aksa pokazują barbarzyństwo: wrzucanie bomb hukowych w tłum. A wyrzucanie ludzi z ich mieszkań (oraz aresztowanie sprzeciwiających się temu) w nielegalnych osiedlach na ziemiach okupowanych… Izrael już dawno przekroczył granicę systemowego apartheidu.

💥 Kolumbijczycy walczą ze skorumpowanym rządem. Biedni ludzie, w tym rdzenni Amerykanie, od samego początku istnienia Kolumbii walczą o uznanie swoich problemów z rządami konserwatystów wspieranymi przez USA. Neokolonialna polityka w Ameryce Pd trwa w najlepsze. Bieda, wykluczenie i rosnące nierówności nie mają wielkiego znaczenia…

💥 Szansa na lewicowy rząd jest za to w Peru. Lewica ma już parlament i duże szanse na prezydenta (który jest też szefem rządu). Trzymam kciuki.

💥 Ordo Iuris jest sprawdzane przez belgijski urząd, czy nie jest sektą. Jak wiadomo, OI jest odnogą międzynarodowej siatki fundamentalistów chrześcijańskich, wywodzących się z brazylijskiej sekty. W tym kontekście ciekawa jest współpraca KK w Polsce z OI. Czy papież toleruje współpracę z taką sekciarską siecią?

💥 TVN i Wyborcza nadal nie odpuszczają Lewicy, trzymając się jak pijany płotu mrzonki, że PO i PSL „mogli odwołać rząd”. W snach chyba… A tymczasem PO (wreszcie) obumiera. Poza transferami do PL2050 pojawiła się inicjatywa Bronisława Komorowskiego (który chyba powalczy o drugą kadencję), Trzaskowski (w reakcji?) także rozpuszcza plotki o nowej formacji. Och, jakże długa i bolesna ta agonia… Ale może w końcu otworzy to drogę ugrupowaniom mającym większe szanse na odsunięcie PiS?

17 maja – Dzień Walki z Homofobią, Bifobią i Transfobią #IDAHOT

17 maja obchodzimy Dzień Walki z Homofobią, Bifobią i Transfobią.

W Polsce jest z czym walczyć, dobrze to wiemy. Ostatnie dwie kampanie wyborcze PiS&Co oparte były na otwartej homofobii i transfobii. Kościół rzymski głosi nie tylko, że homoseksualizm jest grzechem (do tego ma prawo), ale także łże, że jest chorobą i zboczeniem. Ale damy radę 🏳️‍🌈🏳️‍⚧️

#IDAHOT

Medytacje unitariańskie (Zaproszenie do Wspólnoty Unitarian Uniwersalistów: fb.com/UUPoland )

W Pierwszym (Starym) Testamencie czytamy, że imię Boga to „Jestem, który jestem”. Oznacza to, że przedmiotem naszej radosnej celebracji powinno być Istnienie: nasze, całego ożywionego świata oraz także tego nieożywionego. Istnienie, w dodatku świadome Istnienie, jest tak zdumiewającym wydarzeniem, że będąc zawsze tu i teraz winnyśmy celebrować każdą jego chwilę.

W Drugim (Nowym) Testamencie czytamy w Ewangelii ukochanego przez Jezusa ucznia, że „Bóg jest miłością, a kto trwa w miłości trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim”. Oznacza to, że przedmiotem naszej radosnej celebracji powinna być miłość we wszelkich jej odmianach: miłości romantycznej, miłości seksualnej, miłości rozumianej jako życzliwość i miłości rozumianej jako dążenie do zniesienia cierpienia poprzez sprawiedliwość.

Zapraszam na spotkania on-line mojej wspólnoty należącej do światowej rodziny kościołów i wspólnot unitariańsko-uniwersalistycznych. Jest to wspólnota otwarta na osoby wierzące i niewierzące, na wszystkie doświadczenia religijne i pozareligijne poszukiwania duchowe. Więcej na mojej stronie w zakładce „Unitarianizm Uniwersalizm”.

Badania nad seniorami i seniorkami LGBT+ – poszukiwane osoby do (anonimowych) wywiadów

Drogie Osoby!

Studentka pragnie napisać pracę na temat seniorów i seniorek LGBT+. Poniżej jej prośba. Proszę o podanie dalej tego ogłoszenia i/lub przesłanie go osobom potencjalnie zainteresowanym. Dane kontaktowe do p. Gabrieli podam na priv.

✳✳✳✳✳✳✳
Drodzy,
Jestem studentką drugiego roku Etnologii i Antropologii Kulturowej na UJ. W związku ze słabą reprezentacją starszych osób nieheternormatywnych w dyskursie publicznym i pomijaniem ich w rozpoznaniach dotyczących sytuacji społecznej LGBT 60+ postanowiłam podjąć się realizacji badań mających wykazać różnorodność życiorysów, doświadczeń związanych z życiem i
dorastaniem w Polsce z perspektywy osób LGBT.
W tym celu chciałabym zaprosić do rozmowy osoby (roczniki 1962 i wcześniej), które chciałyby podzielić się ze mną swoją biografią lub opiniami/obawami/nadziejami dotyczącymi podejmowanych
w ostatnich latach działań politycznych i praktyk społecznych, o przeobrażających się wzorcach kulturowych, powolnej destygmatyzacji w popkulturze, o procesie polaryzacji pomiędzy starszym a młodszym pokoleniem. Rozmowy mają charakter anonimowy, bezwzględnie przestrzegam poszanowania
prywatności. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu za pośrednictwem prof. @Jacek Kochanowski, [jacek.kochanowski@uw.edu.pl], możliwe jest też spotkanie stacjonarne w Krakowie.
Z życzeniami zdrowia,
Gabrysia Małusecka

Oświadczenie organizacji społecznych w sprawie przejęcia urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich przez większość sejmową

Oświadczenie organizacji społecznych w sprawie przejęcia urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich przez większość sejmową.

Jako przedstawiciele organizacji społecznych sprzeciwiamy się wrogiemu przejęciu urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich przez rządzącą większość parlamentarną. Nie akceptujemy de facto rozstrzygania o naszych prawach i wolnościach przez politycznie zależny trybunał Julii Przyłębskiej, lekceważenia w jego pracach podstawowych zasad rzetelnego procesu, w tym kwestii niezależności i bezstronności sędziów.

Przyjęty wczoraj przez trybunał pogląd stanowi kolejny przykład zawłaszczania państwa przez partię władzy, podkopywania fundamentów demokracji i obchodzenia przepisów Konstytucji w myśl zasady: po nas choćby potop.
Przepisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej nie sprzeciwiają się kontynuowaniu misji Rzecznika Praw Obywatelskich do czasu wyboru jego następcy. Wartości ujęte w preambule Konstytucji i jej zasadach ustrojowych, takie jak ciągłość funkcjonowania władz publicznych, zaufanie obywateli do państwa, a także troska o to, by podstawowe prawa i wolności obywatela nie były łamane, wymagają wręcz, aby urząd ten do czasu wyboru następcy pełniony był w niezależny sposób przez osobę, która uprzednio uzyskała demokratyczny mandat.

Przyjęty przez trybunał Julii Przyłębskiej standard przeciwny powoduje, że wszyscy tracimy obrońcę. Najbardziej zmiana ta dotknie osoby, dla których w ostatnich latach urząd RPO był główną ostoją i orędownikiem ich praw. Najmocniej odczują ją więc osoby z różnych względów narażone na wykluczenie: osoby z mniejszych miejscowości, starsze, z niepełnosprawnościami, w kryzysie bezdomności, należące do mniejszości, w tym szczególnie mniejszości seksualnych, osoby przebywające w ośrodkach odosobnienia. Tylko w 2020 roku o ochronę w sprawach indywidualnych do Biura Rzecznika zwrócono się ponad 72 tysiące razy. W świetle ostatnich wydarzeń Polska utraci także ważny ośrodek upominania się o prawa kobiet.

Jako społeczeństwo obywatelskie tracimy również istotny ośrodek debaty społecznej, miejsce poruszania zapomnianych lub lekceważonych problemów, wykuwania nowych pomysłów i rozwiązań. Jedną z ostatnich płaszczyzn, na których mogły spotkać się osoby o odmiennych poglądach, z szacunkiem szukające wspólnych rozwiązań dostrzeżonych przez siebie problemów.

Decyzja trybunału to także bezpośrednie zagrożenie dla kilkuset osób pracujących w Biurze RPO. Ryzyko czystek, zamachu na ich niezależność i zachowań znanych z innych instytucji przejmowanych w podobny sposób. W tych trudnych chwilach solidaryzujemy się ze wszystkimi pracującymi w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Chcemy im wszystkim, a także odchodzącemu Rzecznikowi podziękować za trud pracy na rzecz przestrzegania praw człowieka w Polsce.

Jednocześnie domagamy się, aby wybory nowego Rzecznika Praw Obywatelskich odbyły się w zgodzie z przepisami Konstytucji. Wszelkie próby mianowania osoby pełniącej obowiązki rzecznika z pominięciem Sejmu i Senatu uznamy za obejście przepisów ustawy zasadniczej.
Zwracamy się do społeczności międzynarodowej o monitorowanie działań rządzącej większości parlamentarnej podejmowanych w tym względzie.

Lista podpisów organizacji:
Akcja Demokracja
Archiwum Osiatyńskiego

Fundacja Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO
Centrum Inicjatyw Społecznych w Gliwicach
Centrum Rozwoju Inicjatyw Społecznych CRIS Edukacyjna Fundacja im. Romana Czerneckiego
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
Forum Darczyńców w Polsce
Forum Unia Młodych
Fundacja “Przestrzeń dla Edukacji”
Fundacja 360!
Fundacja Aktywności Lokalnej
Fundacja Autonomia
Fundacja Bęc Zmiana
Fundacja Centrum im. prof. Bronisława Geremka Fundacja Centrum Przedsiębiorczości i Innowacji 50+ Fundacja Chustka
Fundacja Cicha Tęcza
Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi
Fundacja dla Polski
Fundacja Dobra Wola
Fundacja Domu Baudouina
Fundacja Edukacji Prawnej “Iustitia”
Fundacja Ekologiczna „Zielona Akcja”
Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju
Fundacja Forum Odpowiedzialnego Biznesu Fundacja Frank Bold
Fundacja Głuchych Zacisze
Fundacja im. Stefana Batorego
Fundacja Jagoda im. Jagody Pachota
Fundacja Kultura Liberalna

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej Znak Fundacja Liberte!
Fundacja Machina Zmian
Fundacja Miasto Obywatelskie Lubartów Fundacja Mundus Cantat
Fundacja MY Pacjenci
Fundacja na Rzecz Praw Ucznia
Fundacja na rzecz Równości i Emancypacji STER
Fundacja na rzecz Wolnomyślicieli
Fundacja Najpierw Mieszkanie Polska
Fundacja Nowe Centrum
Fundacja Ośrodka KARTA
Fundacja Panoptykon
Fundacja Parent Project Muscular Dystrophy
Fundacja Patria
Fundacja Pełna Życia
Fundacja Pole Dialogu
Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym oraz Dzieciom i Młodzieży Auxilium Fundacja Pomorskie Centrum Psychotraumatologii
Fundacja Przemijanie
Fundacja Res Publica
Fundacja Rodzić po Ludzku
Fundacja Rokoko
Fundacja Samodzielność od Kuchni
Fundacja Serce Miasta
Fundacja Stocznia
Fundacja Szkoła z Klasą
Fundacja trzeci.org
Fundacja w Stronę Dialogu

Fundacja Wiara i Tęcza
Fundacja Wolność od Religii
Fundacja WWF Polska
Fundusz Lokalny Masywu Śnieżnika
Greenpeace Polska
Grupa Ponton
Helsińska Fundacja Praw Człowieka
Inicjatywa obywatelska „Chcemy całego życia!”
Instytut Spraw Publicznych
Janowskie Stowarzyszenie Niesienia Pomocy Humanus
Kaliska Inicjatywa Miejska
Kampania Przeciw Homofobii
Komitet Obrony Demokracji
Krakowski Instytut Prawa Karnego Fundacja
Krytyka Polityczna (Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego) Międzynarodowy Instytut Społeczeństwa Obywatelskiego
Mussszelka
Obywatele Kultury
Oddział Wielkopolski Stowarzyszenia Zastępczego Rodzicielstwa
Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych
Ogólnopolski Strajk Kobiet
„Otwarta Rzeczpospolita” Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii Polska Fundacja im. Roberta Schumana
Polski Instytut Praw Człowieka i Biznesu
Polskie Towarzystwo Turystyczno – Krajoznawcze, Oddział w Żyrardowie
Rada Konsultacyjna przy Ogólnopolskim Strajku Kobiet
Sieć Obywatelska Watchdog Polska
Siedleckie Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Chorobą Alzheimera Stowarzyszenie Amnesty International

Stowarzyszenia Wiosna bez Barier Stowarzyszenie Cała Naprzód
Stowarzyszenie Dialog Społeczny Stowarzyszenie Homo Faber
Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy Stowarzyszenie Interwencji Prawnej Stowarzyszenie Klon/Jawor
Stowarzyszenie Kobiety Filmu Stowarzyszenie Lepszy Świat
Stowarzyszenie Młodych Naukowców Stowarzyszenie na Rzecz Osób LGBT Tolerado Stowarzyszenie Nasze Imaginarium Stowarzyszenie NOMADA
Stowarzyszenie Oświata Polska Stowarzyszenie Plac Solidarności Stowarzyszenie RAZEM DLA KONARZEWA Stowarzyszenie Rozwoju Gminy Kaliska Stowarzyszenie Rozwoju Wsi Śmiałowice Stowarzyszenie SZERSZE HORYZONTY Stowarzyszenie TAK Trójmiejska Akcja Kobieca Stowarzyszenie Tarnowska Rospuda Stowarzyszenie Wielokulturowy Kraków Stowarzyszenie Wspólne Wójtowo Stowarzyszenie Zachodniopomorskie Smaki Stowarzyszenie Zielone Dzieci
Świętokrzyskie Centrum Inicjatyw Społeczno-Kulturalnych Towarzystwo Dziennikarskie
Towarzystwo Miłośników Ziemi Zalewskiej
Towarzystwo Muzyczne Ziemi Proszowickiej

Wielka Koalicja za Równością i Wyborem Wolne Sądy
Wspólnota Unitarian Uniwersalistów w Polsce
Żydowskie Stowarzyszenie Czulent

Sąd zwrócił do prokuratury oskarżenie przeciw Szymonowi Niemcowi i Mariuszowi Wrzesińskiemu. Nie wykazano znamion obrazy uczuć religijnych

Dziś jest bardzo dobry dzień. Sąd zwrócił do prokuratury oskarżenie Szymon Niemiec i Mariusz Wrzesiński o bluźnierstwo (=naruszenie wiadomych uczuć) podczas celebrowanej przez Szymona mszy przy okazji Parady Równości w 2019 r. Przy okazji sąd zmiażdżył postępowanie przygotowawcze prokuratury oraz merytoryczną wartość oskarżenia. W uzasadnieniu sąd zawarł wskazówki, jak należy interpretować przepis o zakazie bluźnierstwa i jakie warunki muszą być spełnione, by dany czyn spełniał znamiona „obrazy uczuć”

💐 czyn musi obrazić konkretne osoby, które muszą to zeznać w prokuraturze (pod zawiadomieniem przeciw Szymonowi podpisało się 140 osób, ale prokuratura ich nie przesłuchała, co teraz musi zrobić)

💐 sąd pisze „„Przez skutek w postaci „obrazy uczuć religijnych” należy rozumieć reakcję emocjonalną danej osoby związaną z poniżającym zachowaniem wobec przedmiotu, znaku, symbolu, osoby będącej nośnikiem wartości religijnych, której może towarzyszyć poczucie naruszenia godności, uczucie zawstydzenia,
zażenowania, smutku. Obrazą uczuć religijnych będzie negatywna reakcja wykraczająca poza samą negatywną ocenę danego poglądu, wypowiedzi odniesionej do przedmiotu czci religijnej. Należy przy tym ocenić, czy negatywna reakcja emocjonalna związana jest z wartościami o charakterze religijnym
(transcendentnym).” Jak zatem widać, trzeba bardzo drobiazgowo ustalić, czy reakcja spełnia cechy „obrazy religijnej” czy jest tylko wyrazem braku akceptacji dla danego poglądu.

💐 po drugie prokuratura nie ustaliła, czy Szymon i Mariusz działali z inwencją poniżenia oraz czy czynności liturgiczne były sprawowane w sposób „uwłaczający”, a co najważniejsze: czy celebransi reprezentowali związek wyznaniowy (w tym przypadku Zjednoczony Ekumeniczny Kościół Katolicki, który jest oficjalnie zarejestrowany w Anglii), w związku z czym czy msza była sprawowana zgodnie z księgami liturgicznymi ZEKK itp.

💐 Co ważne: powołany biegły (w przypadku tej sprawy) reprezentował Kościół katolicki i powoływał się na nauczanie KK na temat liturgii sprawowanych poza tym Kościołem. Sąd wskazał, że biegły nie był zatem bezstronny.

💐 No i ważne: „Tak więc jeśli nabożeństwo z 8 czerwca 2019r. rzeczywiście zostało odprawione przez kapłanów Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego zgodnie z liturgią tego kościoła, a żadna ustawa nie zakazuje działalności tego Kościoła i odprawiania publicznie nabożeństw w tym obrządku, zachowanie takie, jako stanowiące realizację konstytucyjnego prawa do wolności wyznania i religii, nie może wypełniać znamion przestępstwa z art. 196 kk, nawet jeśli budzi to u członków innego kościoła reakcję emocjonalną”.

Znakomita argumentacja, oparta na orzeczeniach SN oraz komentarzach do Kodeksu Karnego. NIE MA zatem automatyzmu polegającego na tym, że katolicy (zwykle katoliccy fundamentaliści czyli katotaliby, wrzeszczą, że obraza, to to ich „uraza” może być zobowiązującą w jakikolwiek sposób interpretacją czynu. Amen!